expect if there are some more not known on the market to date, would permit more straightforward, breguet Reine de Naples Princesse Mini 9807 & 9808 This year, not only in the Corum collection but in the history of watchmaking in general. fake rolex The Corporate Guy: these watches are durable and elegant that will help you to show the personality. These watches will help to show that you work in corporate world. These watches will help you to maintain your personality with the outfits. The core of what makes the Navitimer special is the rotating slide rule bezel.

Mamy siatkówkę w Radomsku!

Było wszystko. Emocje, walka do samego końca, świetna oprawa meczowa, dogrywka, pokazy cheerleaderek i gorący doping. Zabrakło tylko jednego - zwycięstwa. Metprim Volley Radomsko uległ w tie-breaku (2:3) Wifamie Łódź w inauguracyjnym meczu III ligi siatkówki mężczyzn rozegranym w hali miejskiej przy PSP nr 6.

W ciągu pierwszych 2, może 3 setów na miejskiej hali sportowej przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 6 mimo licznie przybyłych kibiców było bardzo spokojnie. Wiele osób dało się zauważyć z klubowymi szalikami, w klubowych koszulkach - przyodziane barwy zdawały się mówić, że to już nie pierwszy mecz, ani nawet sezon Volley Radomsko, ale jednak kibice z pewną nieśmiałością podeszli do początku spotkania, jakby nie do końca oswojeni z faktem posiadania drużyny siatkarskiej w Radomsku. Im dalej w mecz, tym goręcej na trybunach. Prawdziwy wybuch euforii nastąpił po zwycięskim punkcie 4. seta, kiedy to drużynie z Radomska udało się doprowadzić do tie-breaka po dwóch przegranych z rzędu setach. Niestety, do idealnego wieczoru zabrakło nieco szczęścia i Volley Radomsko uległ w dogrywce 11-15.

Pierwszy, historyczny set dla gospodarzy. Pewnie do 18 punktów. Drugiego seta całkowicie zdominowali goście swobodnie wygrywając go do 15 punktów i rozpędzeni na swoją korzyść rozstrzygnęli również zdecydowanie bardziej wyrównaną 3. partię do 21.
Czwarty set po ciężkiej batalii i gorącym dopingu kibiców Volley Radomsko zwyciężył do 22 po aż czterech piłkach setowych doprowadzając tym samym do tie-breaka. W samym tie-breaku zabrakło przede wszystkim szczęścia. W kluczowym momencie przy stanie 11-12 dla Łodzi radomszczanom udało się zdobyć wyrównujący punkt na 12-12. Sędzia główny cofnął jednak tę decyzję, gdy sędzia pomocniczy zgłosił dotknięcie siatki przez zawodnika gospodarzy - punkt przeszedł na stronę gości, wynik 11-13 i radomszczanom nie udało się już chyba podnieść psychicznie po tej decyzji sędziego.