RBO: stanowisko zespołu

23 listopada 2015


Część wnioskodawców składających projekty do Budżetu Obywatelskiego zbiera po domach i mieszkaniach pełnomocnictwa do głosowania. Ta praktyka wzbudziła olbrzymie kontrowersje. Zespół konsultacyjny wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie:

Zepsuć można wszystko. Nawet najbardziej wzniosłą ideę a najlepszy pomysł można wynaturzyć i sprowadzić do absurdu. Coś takiego właśnie odbywa się w Radomsku z ideą budżetu obywatelskiego. Zaczynaliśmy w marcu wierząc, że zdążymy zrealizować pierwszy budżet obywatelski jeszcze w tym roku. Udało się. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców w pierwszej edycji wpłynęło aż 37 wniosków, z czego 34 spełniły wymagania formalne i zostaną poddane pod głosowanie.

I tu, niestety, odezwały się najniższe instynkty. Ponieważ regulamin BO nie zabrania głosowania przez pełnomocnika, kilku wnioskodawców rozpoczęło pielgrzymki po radomszczańskich domach i mieszkaniach i w zdecydowanej części przypadków w sposób nieuczciwy, takie pełnomocnictwa uzyskują. Byleby zdobyć ich jak najwięcej.

Drodzy wnioskodawcy, musimy wam przypomnieć o czymś ważnym. Najważniejszym. W idei budżetu obywatelskiego nie chodzi o to, który projekt wygra. To nie ten wyścig. To pomysł na zaktywizowanie mieszkańców. By w końcu nabrali przekonania, że ich głos coś znaczy, że mają wpływ. Nakłaniającich do przekazania pełnomocnictw, pozbawiacie ich tej możliwości. W imię krótkowzrocznego interesu podważacie zaufanie mieszkańców do BO.

Nie pytamy, czy warto, bo wiemy, że nie. Apelujemy o zaprzestanie tych praktyk. Wyrzućcie zebrane pełnomocnictwa do kosza i dajcie mieszkańcom zdecydować. Inaczej niczym nie będziemy się różnili od sąsiada ze Wschodu, gdzie taka praktyka uznawana jest za naturalną.

To nie ten wzór.

Bardzo was o to prosimy.