Będą nowe nasadzenia i ładny skwer

27 lutego 2018


Klon kolumnowy, wiśnia osobliwa, grójecznik japoński. Na terenie skweru przy ulicy Sierakowskiego zostanie zasadzonych 48 drzew i 14 krzewów. Będą nowe ławki i oświetlenie.

Pierwsza część róbót objęła wycinkę drzew konieczną nie tylko ze względu na przyjętą koncepcję zagospodarowania skweru, ale przede wszystkim na ich zły stan zdrowotny co widać na załączonych zdjęciach. Znaczna część drzew posiadała wypróchnienia i posusz, stanowiąc bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa osób przebywających na terenie skweru. Informujemy również, że w bezpośrednim sąsiedztwie skweru wycinkę drzew przeprowadziły również Polskie Koleje Państwowe.

Opracowując koncepcję rewitalizacji parku przy ulicy Sierakowskiego opierano się o analizę struktury ruchu pieszych w najbliższym otoczeniu.  Z obserwacji prowadzonych w rejonie skweru wynikało, iż mieszkańcy często poruszali się po wydeptanej ścieżce wzdłuż torów kolejowych, a w ciągu dnia ze skweru korzystała głównie młodzież szkolna ze względu na jego umiejscowienie między dwoma centrami handlowymi.

W związku z powyższym podjęto decyzję o stworzeniu skweru w formie placu, na którym młodzi radomszczanie będą mogli swobodnie, wspólnie spędzać wolny czas. Tego typu skwery z powodzeniem funkcjonują w wielu polskich miastach oferując mieszkańcom atrakcyjną przestrzeń.

Zrewitalizowany skwer zapewni otwarte, estetyczne i nowoczesne miejsce wypoczynku z ozdobnymi gatunkami drzew. Będą to między innymi klon kolumnowy, wiśnia osobliwa, świerk Edelmana czy grójecznik japoński. Łącznie na terenie skweru zostanie zasadzonych 48 nowych drzew oraz 14 krzewów. Wykonane zostaną również betonowe ławki z drewnianymi siedziskami w formie murków oraz oświetlenie.

Mieszkańcy mają do dyspozycji również skwer przy ulicy Reymonta, który znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie skweru przy ulicy Sierakowskiego. Tam wycinki wymaga jedynie jedno drzewo.

Prosimy cierpliwe poczekać na zakończenie prac. Skwery z pewnością będą cieszyć oko radomszczan i służyć jako miejsce spacerów i odpoczynku.

Opinia specjalisty

Topole berlińskie, które zostały wycięte w parku przy ulicy Sierakowskiego były średniej, jeśli nie niskiej wartości dendrologicznej, zarówno ze względu na gatunek oraz stan zdrowotny. Część tych drzew była w bardzo złym stanie, w przekroju pnia stwierdzono bardzo rozległe wypróchnienia. Niektóre z wyciętych topól nie było drzewami chorymi, ale biorąc pod uwagę ich statykę, można stwierdzić, że wiele z nich mogło się przewrócić, dla przykładu jedna z topoli berlińskich złamała się na torowisko. Przy Sierakowskiego  rosły też  wierzby płaczące, które były sadzone w okresie wojennym lub powojennym. Większość z tych drzew,  wskutek niewłaściwego cięcia, uległy wypróchnieniu przez ostatnie 20 lat, pokryła się owocnikami hub, wnętrze pni objęła zgnilizna, a korony zaczęły usychać.

Problem z parkiem polega na tym, że jest to teren podmokły, podobnie jak większość posesji przy ulicy Sierakowskiego. Drzewa, które rosły na skwerze charakteryzują się dobrymi właściwościami ściągania wody opadowej dzięki rozbudowanemu systemowi korzeniowemu. Teraz może pojawić się problem z wchłanianiem opadów. Zalecam więc zasadzenie dużych drzew w zamian ściętych topól i wierzb, które będą w stanie ściągać wodę na tym samym poziomie, co te wycięte. Ustaliliśmy, że na podstawie wcześniejszego opracowania na terenie skweru znajdą się takie rodzaje drzew jak buk, kasztanowiec, lipa, grójecznik, świerk, klon. Pierwsze z nich osiągają duże rozmiary i w pewnym stopniu będą odciągać wodę deszczową. Gatunki, którymi będzie obsadzany skwer, mam nadzieję że zrekompensują stratę tamtych drzew. Proponuję jeszcze dosadzenie brzóz omszonych, które postaram się przekazać UM, i wpisać je w koncepcję zagospodarowania, by były odpowiednio umieszczone.

Koncepcja, inwentaryzacja opracowana przez uczniów szkoły w Dobryszycach, pomimo ich szczerych chęci i wiedzy którą posiadają, nie była do końca ścisła. Niektóre ze zinwentaryzowanych drzew nie miały nic wspólnego z tymi, które rosły tam w rzeczywistości. Uczniowie oznaczyli wszystkie topole berlińskie jako topole czarne, będące zupełnie innym gatunkiem, natomiast wierzby płaczące oznaczyli jako wierzby białe, również będące innym gatunkiem. Pomijając ten fakt, trudno jest stwierdzić czy diagnostyka i ekspertyza przeprowadzona przez uczniów, oddawała stan zdrowotny drzew. Bez doświadczenia ciężko jest wizualnie stwierdzić, w jakim stanie zdrowotnym jest drzewo. Żeby wykonać to dobrze, należy przeprowadzić badanie rezystografem lub tomografem. Takie zabiegi, z tego co wiem nie były przeprowadzane. Uczniowie szkoły, pomimo mojej sympatii do tego co robią, nie mieli możliwości przeprowadzenia takich szczegółowych ekspertyz. W przyszłości takie badania powinny zostać uzgodnione ze specjalistami.

Ernest Rudnicki,  członek Polskiego Towarzystwa Dendrologicznego, doktorant Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.